AKTUALNOŚCI

Darowizna zamiast spadku

 

Senator Piotr ZientarskiSenacki projekt ustaw o darowiznach może wnieść rewolucyjne przepisy w dziedziczeniu majątku.

Prawo spadkowe w drodze testamentu nie daje możliwości przekazania wyznaczonej części majątku konkretnej osobie. Dotychczas spadek dzielony był na zasadzie sądowego podziału miedzy wszystkich uprawnionych spadkobierców, nawet tych którzy nie zostali wymienieni w testamencie jednak posiadają bliskie pokrewieństwo. Sąd zajmował się przyznawaniem poszczególnych części majątku.

Nowe rozporządzenie uchwalone przez parlament i podpisane przez Prezydenta wejdzie w życie jesienią wprowadzając tzw. Zapisy windykacyjne. Od tego momentu spadkodawca będzie mógł określić w testamencie przedmioty jakie zostaną przekazane każdemu ze spadkobierców. Rozporządzenie rozszerza grono osób uprawnionych do spadku o osoby z dalszej rodziny i osoby niespokrewnione. Cześć spadku nie określona w akcie notarialnym podlegać będzie dotychczasowemu podziałowi podczas dziedziczenia.

Senator Piotr Zientarski w czasie pierwszego wystąpienia senackiego w Sejmie przekonywał do wprowadzenia następnej instytucji umożliwiającej dysponowanie majątkiem na wypadek śmierci dla lepszej swobody dysponowania majątkiem w postaci darowizny. W wielu przypadkach będzie to alternatywa dla testamentu oraz zapisu windykacyjnego.

Do pozytywnych wpływów darowizny na wypadek śmierci jest daleko idąca stabilizacja sytuacji majątkowej i prawnej pomiędzy dokonaniem tej czynności, a śmiercią darczyńcy. Sytuacja będzie klarowna dla organu sądowego podczas sporów między spadkobiercami, postępowanie zostanie skrócone do kilku spotkań przy sytuacjach, gdzie spadkobiercy są np. współwłaścicielami przedsiębiorstw i prawne określenie własności majątkowej gwarantuje poprawne funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Przedmioty określone w darowiźnie są wyłączone z dziedziczonego spadku.

Darowizna wnosi dla darczyńcy możliwości rozdysponowania majątku jeszcze za życia, jednak już przekazanie własności majątkowej nastąpi dopiero po śmierci. Plusem będzie możliwość przekazania wyznaczonej osobie pomijając tym samym prawo do zachowku.

Odwołanie darowizny nie będzie już tak proste jak to wynikało podczas testamentu, gdzie to ostatni zapis był wiążący, a samo odwołanie wymagało jedynie sporządzenia aktu notarialnego w dowolnej chwili. Darczyńca będzie musiał wykazać, że osoba obdarowana dopuściła się rażącej niewdzięczności.

 

Skrót wystąpienia sejmowego

 

Senator Piotr Zientarski

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Właściwie na większość pytań pan minister odpowiedział. Pani poseł Bartuś pytała o wzorce w innych krajach. Zajmowało się tym Senackie Biuro Analiz. Rzeczywiście są takie wzorce, głównie wzorzec niemiecki, ale o tym mówił pan minister.

Odpowiadając na pytanie pana posła Rydzonia, czy rozważaliśmy to, czy akt notarialny wystarczy, informuję, że wydaje się, że tak, że tutaj wątpliwości nie było. Natomiast jeśli chodzi o kwestię odpowiedzialności, tego, czy to będzie zwolnione od podatku od spadków i darowizn, to nie, nie ma tutaj możliwości uchylenia się od tego obowiązku. Jest wyraźne sformułowanie, że notariusz nie pobiera tego, dlatego że obowiązek powstaje z chwilą przejęcia masy, oczywiście na zasadach ogólnych stosowanych do tej pory. Jeśli jest to darowizna osoby bliskiej zgłoszona do urzędu skarbowego, to ona jest zwolniona od podatku. Ale co do zasady podlega to ustawie o podatkach od spadków i darowizn.

Pan poseł Kozdroń podniósł bardzo istotne kwestie. To jest tylko dowód na to, panie pośle, o czym ja się coraz bardziej przekonuję, że dwuinstancyjność tworzenia prawa jest bardzo potrzebna, bo w większości, kiedy nie było, nie chcę powiedzieć lawiny, ale dużej ofensywy naszej Komisji Ustawodawczej, jeśli chodzi o inicjatywy ustawodawcze, mieliśmy do czynienia tylko z wprowadzaniem poprawek. W momencie kiedy mamy sporo tych inicjatyw...

(Poseł Jerzy Kozdroń: Odwróciły się role.)

...to odwróciły się role. Badałem to i okazuje się, że w 2010 r. ponad 70%, 76,7%, poprawek senackich było przyjmowanych przez Sejm. Widzę, że podobna sytuacja jest tutaj, że jeśli przychodzi od nas, z Senatu, projekt do drugiej instancji, czyli do Sejmu, to wiele spostrzeżeń, które nam się nie nasunęły, jest słusznych. Rzeczywiście przychylałbym się, o czym była mowa, do wydłużenia tego terminu, bo termin dwuletni w moim przekonaniu jest zbyt krótki. Po refleksji doszedłem do wniosku, że należałoby go wydłużyć. Trzeba także rozważyć kwestię odpowiedzialności za zobowiązania, chociażby za ten zasiew, przedsiębiorstwa związanego z określoną darowizną, łączące się z danym przedsiębiorstwem. Uważam, że to byłoby społecznie całkowicie słuszne.

Odpowiadając na pytanie pani poseł Rokity, czy ta instytucja nie osłabi więzi rodzinnych, chciałbym powiedzieć, że uważam, że wprost przeciwnie, wzmocni. A mówię to na podstawie trzydziestoletniego doświadczenia jako adwokat, który przeprowadzał wiele postępowań spadkowych i zna sprawę. Mamy tu dwie sytuacje. Zwykłe darowizny, a przecież zwykła darowizna obecnie jest możliwa, mogą też pozbawić masy spadkowej. Każdy w sposób legalny może darować za życia cały majątek. Taki jest obecnie stan prawny. I cóż? I powstają sytuacje takie, że ojciec, właściciel domu, podarował dom synowi i okazuje się, że ten syn sprzedał ten dom, bo ma prawo nim dysponować.

(Głos z sali: Ojca?)

Wraz ojcem, tak. Oczywiście, tu nie ma podstaw do tego, bo sądy nie uważają, że zadysponowanie własnością, a ten obdarowany już ma pełne prawo własności, jest rażącą niewdzięcznością, rażącą niewdzięcznością jest popełnienie przestępstwa na osobie darczyńcy, znęcanie się nad nim, nawet nie jakiś niewłaściwy stosunek do niego czy rozporządzenie tą własnością. Bardzo często osoby, które darowały własność za życia, są z niej wyzbyte. Ta sytuacja nie doprowadza do tego, że musi darować, tylko do tego, że darowizna za życia gwarantuje posiadanie praw własności do końca życia. To jest jeden aspekt umacniający to. Drugi aspekt jest taki, że to jest człowiek żyjący, w pełni sił. Proszę zauważyć, że jeśli chodzi o kwestię zachowku, to nie wchodzi w jego skład darowizna dopiero wtedy, kiedy minie 10 lat, czyli kiedy darowizna została dużo wcześniej przed śmiercią dokonana. Bardzo często miałem do czynienia z takimi przypadkami, że była wywierana presja na chorych ludzi. Znam takie sytuacje, że jest jeden testament, brat czy siostra wiezie ojca i zmienia testament. Tamten czy tamta się dowiadują i znowu jest presja. Natomiast tu jest darowizna, która jest potwierdzona aktem notarialnym, jest ona wiadoma i obdarowany ma pewność, że już nie będzie żadnych nacisków, żadnych scysji, żadnego manipulowania przyszłym testatorem, nie będzie wpływu na testament. Tak jak już tu mówiono, pan minister o tym mówił, obdarowany będzie miał pewność, że jeśli będzie się godnie w stosunku do tej osoby zachowywał, nie będzie podstaw do zarzucenia mu rażącej niewdzięczności, to może swoimi środkami dysponować. On już wie, że będzie właścicielem w przyszłości, a to stwarza pewność, jawność i trwałość w przekazywaniu firmy, bez obaw związanych ze śmiercią, bez zmiany testamentu i bez presji z tym związanych, co niestety bardzo często zdarza się w praktyce. Dlatego ta inicjatywa ma na celu utrwalenie więzów, a nie ich osłabienie. Takie jest nasze wewnętrzne przekonanie i taka jest argumentacja. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


 

Kim jestem?

 

Piotr Benedykt Zientarski
Senator Rzeczpospolitej Polskiej

Email:
biuro@zientarski.pl

Spotkasz mnie w biurze
Koszalin
Dworcowa 10/3,
tel. (94) 317 03 00
Szczecinek
Plac Wolności 6
www.zientarski.pl, email. biuro@zientarski.pl, tel/fax. (94) 317 03 00